Dzień po…

Dzień po…

A konkretnie dzień po urlopie… to dla mnie najgorszy dzień w pracy. Pomimo, iż mam pracę, którą kocham i prowadzę firmę z najwspanialszymi ludźmi na świecie, to dzień po urlopie (nawet 3 dniowym) to koszmar.

Pewnie wszyscy tak macie. 🙂


W sumie dzień po urlopie rozpoczyna się już wieczorem, gdy człowiek zaczyna się zastanawiać co go jutro czeka w pracy, ale jeszcze próbuje te myśli odsunąć od siebie.

Muszę powiedzieć, że dzisiaj rano byłam bardzo dumna z mojej rodzinki, ponieważ pierwszy raz wyrobiliśmy się na 8 do żłobka. 🙂 Niestety, ja zapomniałam komórki, która została
w domu, więc do pracy standardowo się spóźniłam. 🙂

Po zrobieniu sobie rano kawy musiałam rozeznać się co działo się w firmie przez te 3 dni. Pomimo, iż przez cały wyjazd odbierałam maile, to jednak dużo spraw moja podświadomość nie dopuszczała do mnie.

Niestety, moi wspaniali wspólnicy byli dzisiaj w rozjazdach, więc ja błądziłam jak dziecko we mgle, odpowiadając na dziwne pytania typu: „Te etykiety co zamawiamy, to mogą być w innym rozmiarze?” A ja nawet nie wiem, że zamawiamy jakieś etykiety. 😀

W takich chwilach człowiek docenia swoich wspaniałych wspólników, którzy zrobili wszystko co w ich mocy, żebym mogła spokojnie wypocząć. 🙂 Dziękuję Wam! 🙂

Jednak po pierwszym dniu człowiek już wpadł w wir pracy i obowiązków domowych. Już wiem, jakie etykiety zamawiamy, na wszystkie maile odpowiedziałam, połowę spraw dzisiaj załatwiłam. 🙂

A najlepsze w powrotach z wypadów/urlopów jest… planowanie kolejnych! 🙂

Super-mama, kocha swoją kuchnię, ma słomiany zapał do uprawiania sportów, kocha podróże, a szczególnie ukochane Beskidy. Zawodowo spełnia się w 100%, robi to co kocha z ludźmi, których uwielbia. Podczas podróży zagranicznych prowadzi wycieczkę do przodu, robi wszystko, żeby się nie zgubili. Ale poza tym jednym zorganizowanym faktem, ma 1000 myśli na minutę, które musi ogarnąć M. Jest odpowiedzialna za większość szalonych pomysłów, którymi zaraża M. Marzenia podróżnicze... O tym zrobi swój osoby wpis na blogu, z którego będzie skrupulatnie wykreślać kolejne pozycje. A największe marzenie to wyruszyć w podróż dookoła świata!

Brak powiązanych wpisów

KOMENTARZE

  1. ewa

    20 lutego 2015, 19:36

    moja droga P. Jolu. Z przyjemnością czytam Pani bloga. .Zrobiła Pani fajną sprawę zakładając tego bloga.Wspaniałe opisy z urlopu:) i po , tak trzymać pozdrawiam Ewa Rańczuk

  2. J.

    21 lutego 2015, 20:00

    Dziękuje Pani Ewo za miłe słowa 🙂 Mam nadzieję, że blog będzie sprawiał nam wszystkim dużo radości 🙂 Również pozdrawiamy 🙂

KOMENTUJ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *