Życie bez pampersa – pomocne gadżety

Życie bez pampersa – pomocne gadżety

W życiu każdego człowieka, prędzej czy później ;), przychodzi taka chwila, kiedy trzeba pozbyć się pieluchy. U nas raczej później, ale w myśl zasady „nic na siłę” czekaliśmy cierpliwie na właściwy moment, aby rozpocząć proces „odpieluchowania”. Proces ten zbiegł się w czasie z naszymi wakacyjnymi wyjazdami, w związku z tym postanowiliśmy zaopatrzyć się w dwa gadżety, które mają ułatwić nam życie. Postanowiliśmy napisać o nich kilka słów. 🙂


Pierwszy z nich to ochraniacz fotelika samochodowego, który śmiało można wykorzystac także w wózku. Wiadomo, na początku często zdarzają się wpadki, więc lepiej dmuchać na zimne. 😉 Zdecydowaliśmy się na zakup ochraniacza firmy Close, który oprócz tego, że ładnie wygląda i jest miły w dotyku, charakteryzuje się plamoodpornością i szybkim odprowadzeniem wilgoci. Oczywiście jest także wodoodporny i łatwy w montażu. 🙂 Na zdjęciach przedstawiamy go solo i w naszej spacerówce.

IMG_9561 IMG_9558 IMG_9560 IMG_9564

Drugi to po prostu przenośny nocnik marki Potette Plus. Niby głupota, ale gdy chcemy spakować się do samolotu, pozwala zaoszczędzić trochę miejsca. Patent jest prosty, polega na rozkładanych nóżkach i wykorzystaniu wkładów w postaci woreczków z zamocowanym dobrze chłonącym materiałem. 🙂 W zestawie znajduje się nocnik, pokrowiec i niestety tylko 3 wkłady. Resztę trzeba sobie dokupić. Na ten moment mogę powiedzieć, że rozkładanie nie trwa może bardzo krótko, bo po wyjęciu nóżek trzeba je jeszcze popchnąć w stronę deski aby były stabilnie zamocowane, a i nakładanie folii zabiera trochę czasu, jednak poza tym drobnym mankamentem nocnik dobrze pełni swoje funkcje – testowaliśmy przed wyjazdem. 🙂 Jest przy tym na tyle poręczny, że w razie potrzeby awaryjnie zmieści się także w niedużym plecaku. 😉 Dodatkową funkcją tego urządzenia jest możliwość odchylenia nóżek o 180 stopni, dzięki czemu mamy mini deskę, którą można umieścić na toalecie.

IMG_9568 IMG_9569 IMG_9571 IMG_9572 IMG_9575 IMG_9579

No i to w zasadzie tyle jeśli chodzi o nasze pomoce przy odpieluchowaniu. 🙂 Można powiedzieć, że tyle teorii, a zobaczymy co przyniesie praktyka w warunkach bojowych, pewnie damy znać. 🙂

Super-mama, kocha swoją kuchnię, ma słomiany zapał do uprawiania sportów, kocha podróże, a szczególnie ukochane Beskidy. Zawodowo spełnia się w 100%, robi to co kocha z ludźmi, których uwielbia. Podczas podróży zagranicznych prowadzi wycieczkę do przodu, robi wszystko, żeby się nie zgubili. Ale poza tym jednym zorganizowanym faktem, ma 1000 myśli na minutę, które musi ogarnąć M. Jest odpowiedzialna za większość szalonych pomysłów, którymi zaraża M. Marzenia podróżnicze... O tym zrobi swój osoby wpis na blogu, z którego będzie skrupulatnie wykreślać kolejne pozycje. A największe marzenie to wyruszyć w podróż dookoła świata!

KOMENTARZE

KOMENTUJ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *